Grzegorz Tworzewski

adwokat

Specjalizuję się w egzekucji
z nieruchomości. Reprezentuję wierzycieli na każdym etapie postępowania. Działam na terenie całej Polski… [Więcej]

Skuteczna egzekucja z nieruchomości - praktyczny przewodnik dla wierzycieli

Czy wierzyciel może wszcząć egzekucję z nieruchomości, która według księgi wieczystej nie jest własnością dłużnika? Okazuje się, że w pewnych okolicznościach jest to jak najbardziej możliwe. Poniżej przedstawię opis przypadku, w którym prowadziłem sprawę od pozwu aż do samej egzekucji. Sprawa dotyczyła sytuacji starej jak świat – ucieczki dłużnika z majątkiem.

Czym jest skarga pauliańska i kiedy można skutecznie z niej skorzystać.

Ta instytucja prawna wywodzi się jeszcze z prawa rzymskiego, a w dzisiejszym procesie cywilnym relację na linii dłużnik a skarga pauliańska najlepiej przedstawić na prawdziwym przykładzie.Otóż kilka lat temu spółka Z wygrała sprawę o zapłatę z panem X. Dysponując prawomocnym wyrokiem z klauzulą wykonalności, Spółka wszczęła egzekucję przeciwko dłużnikowi. W jej toku okazało się jednak, że najcenniejszy składnik swojego majątku pan X darował swoim dzieciom.Oczywiście dopóki ktoś jest wypłacalny, może robić ze swoim majątkiem, co mu się podoba. Jeśli jednak ma niezaspokojone zobowiązania wobec innych, wtedy sytuacja diametralnie się zmienia. W takim przypadku darowizna jest uważana za dokonaną „z pokrzywdzeniem wierzyciela”, a wierzyciel może żądać przed sądem uznania tej czynności za „bezskuteczną wobec siebie”. Sama skarga pauliańska może dotyczyć różnych czynności prawnych i wymaga wykazania kilku istotnych przesłanek kodeksowych.

O czym pamiętać składając skargę pauliańską?

Jak wspomniałem, skarga pauliańska oznacza specyficzny rodzaj powództwa. Każdy pozew wymaga zachowania należytej staranności, ale tej skardze trzeba poświęcić szczególną uwagę. W praktyce niezwykle istotne jest zawarcie w pozwie dwóch zasadniczych elementów:
  • określenia czynności, którą chcemy uznać za bezskuteczną(np. umowy darowizny zawartej pomiędzy panem X a jego dziećmi),
  • precyzyjnego wskazania wierzytelności, która ma być w ten sposób chroniona(np. wierzytelności określonej w wyroku z powództwa Spółki Z przeciwko panu X).
Innymi słowy, w skardze pauliańskiej powód domaga się uznania, że umowa darowizny nie odniosła wobec niego skutku prawnego, a robi to dlatego, że przysługuje mu konkretna wierzytelność wobec dłużnika. Specyfikę tego żądania najlepiej tłumaczą bezpośrednie skutki wyroku.

Co oznacza uznanie czynności za bezskuteczną wobec wierzyciela?

W podanym na początku przykładzie pan X darował nieruchomość swoim dzieciom. Spółka Z złożyła skargę pauliańską i sprawę wygrała. Sąd w wyroku jasno określił zaskarżoną czynność oraz wskazał chronioną wierzytelność powoda – do wysokości której darowizna stała się bezskuteczna. Sygn. akt […]

                                                  WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia[…]

Sąd Rejonowy Lublin – Zachód w Lublinie II Wydział Cywilny w składzie:[…]po rozpoznaniu na rozprawie dnia  […]sprawy z powództwa Z (…) sp. zo.o. z siedzibą w Warszawieprzeciwko […]o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną 
  1. uznaje za bezskuteczną wobec powoda Z (…) sp. z o.o. umowę darowizny z dnia […] zawartą pomiędzy […] oraz […], na podstawie której […] darował […] objętą księgą […] do wysokości wierzytelności powoda  Z (…) sp. zo.o. z siedzibą w Warszawie wobec dłużnika […]  w łącznej kwocie […] wynikającej z tytułu wykonawczego w postaci nakazu zapłaty wydanego w sprawie sygn. akt […] przez Sąd Rejonowy […]
 Kolor zielony to fragment wyroku, w którym sąd wskazuje jaka czynność została uznana za bezskuteczną. Natomiast kolor niebieski to fragment wyroku, w którym sąd oznacza jaka wierzytelność powoda będzie na podstawie tego wyroku chroniona. Skutek tego wyroku jest taki, że Spółka Z (i tylko ona!) może uznać, iż opisana darowizna nigdy nie miała miejsca. Dla Spółki nieruchomość nadal stanowi własność dłużnika, z której można bez przeszkód prowadzić egzekucję tej konkretnej wierzytelności, którą oznaczył sąd w wyroku.Na podstawie umowy darowizny do księgi wieczystej wpisane są jednak dzieci dłużnika. Jak w takim razie przekonać komornika, aby wszczął egzekucję należności wobec dłużnika, ale z nieruchomości, która w świetle dokumentów nie należy do niego, lecz do jego dzieci?

Jak wszcząć egzekucję z nieruchomości po wyroku ze skargi pauliańskiej?

W przypadku typowego wniosku egzekucyjnego podstawą egzekucji jest tytuł wykonawczy, czyli na ogół orzeczenie zasądzające określoną kwotę na rzecz powoda. Jeśli jednak chcemy skierować egzekucję do nieruchomości, która formalnie nie stanowi własności dłużnika, musimy przedstawić komornikowi również wyrok uwzględniający skargę pauliańską.Taki wyrok to dla komornika „formalne zezwolenie” na wszczęcie egzekucji z nieruchomości należącej do osoby trzeciej. Na jego podstawie komornik przystąpi do zajęcia tej nieruchomości poprzez ujawnienie stosownej informacji w księdze wieczystej.Jej treść bywa różna, ale w powołanej wyżej sprawie Spółki Z. i Pana X komornik postarał się o szczegółowy opis i w dziale III księgi wieczystej zamieszczono ostrzeżenie następującej treści (komornik osobno zajmował udziały należące do dzieci dłużnika)WSZCZĘTO POSTĘPOWANIE EGZEKUCYJNE Z 1/2 CZĘŚCI UDZIAŁU NABYTEGO OD […]  W SPRAWIE GKM […]  Z WNIOSKU WIERZYCIELA: […]. W WARSZAWIE (SĄD REJONOWY LUBLIN – ZACHÓD W LUBLINIE WYROKIEM Z DNIA […] R. W SPRAWIE SYG. AKT […]  UZNAŁ ZA BEZSKUTECZNĄ WOBEC WIERZYCIELA Z. SPÓŁKI Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ Z SIEDZIBĄ W WARSZAWIE UMOWĘ DAROWIZNY Z DNIA […]  NA PODSTAWIE KTÓREJ […] DAROWAŁ UDZIAŁ 1/2 CZĘŚCI WŁASNOŚCI NIERUCHOMOŚCI […] NA RZECZ […].   

Wprowadzanie procedur prawnych ma na celu zabezpieczenie praw wszystkich zainteresowanych. Nie chodzi o to, aby każdy czuł się wygrany – w sprawach o sprzeczne interesy, z zasady jedna strona wygrywa, a druga przegrywa. Kluczowe jest jednak zagwarantowanie uczciwych „reguł gry”. Egzekucja z nieruchomości to nie czynność, którą da się załatwić w pięć minut; to wieloetapowy proces, który w polskich realiach trwa miesiącami, a coraz częściej latami.

Wierzyciele często żyją w przekonaniu, że posiadanie podpisanej umowy to wystarczająca gwarancja odzyskania pieniędzy. Rzeczywistość bywa jednak brutalna: postępowanie egzekucyjne nie uruchamia się „samo”. Aby komornik mógł zacząć działanie, niezbędny jest dokument zwany tytułem wykonawczym, czyli tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności.
Fundamentem wierzytelności zabezpieczonej hipoteką jest fakt, że jej gwarancją są przedmioty o wyjątkowo trwałej i stabilnej wartości – nieruchomości. Co jednak w sytuacji, gdy dom lub mieszkanie zmienia właściciela? Intuicyjnie może nam się wydawać, że jeśli nieruchomość obciążona hipoteką należy już do kogoś innego, to przekreśla szanse na odzyskanie środków. Bo cóż nam do jakiegoś Kowalskiego, któremu przecież wcale nie pożyczaliśmy pieniędzy?Nic bardziej mylnego. Nabywając taką nieruchomość, Kowalski staje się dłużnikiem rzeczowym i musi pogodzić się z tym, że jego własność zostanie zlicytowana w interesie wierzyciela – chyba że sam zdecyduje się go spłacić. Taka jest (przyjemna) teoria, wedle której zmiana właściciela nie pozbawia wierzyciela możliwości zaspokojenia. Często pojawia się jednak pytanie: czy wierzyciel może egzekwować hipotekę po sprzedaży nieruchomości? Odpowiedź brzmi: tak, choć w rzeczywistości sytuacja nieco się komplikuje.

Interpretacja niektórych przepisów w egzekucji z nieruchomości sprawia więcej kłopotów, niż mogłoby się wydawać. Prawnicy mówią czasami, że „co jasne, nie wymaga interpretacji”, jednak rzeczywistość pokazuje, że to, co oczywiste dla jednych, bywa kwestionowane przez drugich.

Dziś przeanalizujemy, jak wywalczyć zwrot kosztów zastępstwa procesowego przy egzekucji wierzytelności hipotecznej, gdy komornik błędnie klasyfikuje je w planie podziału.

Ugoda zawarta w toku egzekucji komorniczej ma swoją specyfikę i wymaga szczególnej uwagi wierzyciela. Choć każda umowa wymaga przemyślenia, w tym przypadku sprawa wymaga szczególnej uwagi wierzyciela.

Dzięki rozsądnej ugodzie można środki otrzymać wcześniej, ale można też zdecydowanie pogorszyć swoją sytuację, a nawet zostać z niczym.

Często pokutuje przekonanie, że gdy sprawa trafia do komornika, na rozmowy jest już za późno. To błąd. Egzekucja komornicza, mimo że jest etapem przymusowym, wciąż pozostawia przestrzeń do porozumienia.

Poniżej wyjaśniamy, dlaczego warto rozważyć ugodę nawet na tym etapie i jak przeprowadzić to bezpiecznie, by nie pogorszyć swojej sytuacji prawnej.

Proces egzekucji z nieruchomości kończy się ściśle określonymi zdarzeniami, których skutków (np. utraty nieruchomości) nie można już odwrócić.

Choć Kodeks Postępowania Cywilnego [1] (KPC) wyznacza jedną, surową granicę dobrowolnej spłaty (art.981 KPC), niektóre wypowiedzi orzecznictwa można wykorzystać do tego, aby uratować nieruchomość, płacąc również po zamknięciu przetargu.

Do kiedy można spłacić dług, aby ocalić zajętą nieruchomość

I. Termin bezpieczny

Dla dłużnika szukającego pełnej gwarancji prawnej istnieje tylko jeden niepodważalny moment, który automatycznie prowadzi do zakończenia egzekucji: zamknięcie przetargu.

Ochrona potencjalnego nabywcy

Po zamknięciu przetargu pojawia się potrzeba pewnej ochrony dla nowego podmiotu, który pojawia się w postępowaniu – potencjalnego nabywcy, który w przetargu złożył najwyższą cenę.

Gdy sprawa egzekucyjna utknęła w sądzie na wiele miesięcy, a pismo do Przewodniczącego Wydziału nie przyniosło rezultatu, pozostaje sięgnięcie po skargę na przewlekłość postępowania.

To już nie jest prośba ani sugestia – to formalne postępowanie sądowe, które uruchamia mechanizm naprawczy w systemie wymiaru sprawiedliwości.

Skarga na przewlekłość postępowania sądowego

Natychmiastowy efekt mobilizujący – kluczowa obserwacja z praktyki

Skarga na przewlekłość ma jedną niezwykłą cechę, o której niewielu wie: nie trzeba czekać na jej formalne rozpoznanie, by zobaczyć efekty. Sam fakt wpłynięcia skargi do sądu uruchamia błyskawiczną reakcję.

Sąd, dowiadując się o skardze, natychmiast podejmuje czynności w celu zniwelowania skutków przewlekłości. Sprawa, która czekała miesiącami, nagle rusza z miejsca – wydawane są postanowienia, wyznaczane terminy rozpraw. Wszystko to dzieje się w ciągu kilku dni od złożenia skargi, jeszcze zanim sąd wyższej instancji w ogóle zacznie ją rozpoznawać.

Zdarza się, że sprawa egzekucyjna utknie w sądzie na kilka tygodni lub miesięcy. Brak aktywności sądu często blokuje komornika i powoduje frustrację wierzyciela. Zanim jednak sięgniesz po skargę na przewlekłość postępowania, warto spróbować prostszego środka reakcji – pisma do Przewodniczącego Wydziału.

Pismo do Przewodniczącego Wydziału

Kim jest Przewodniczący Wydziału i jakie ma obowiązki

Przewodniczący Wydziału to sędzia, który stoi na czele określonego wydziału sądu – np. Wydziału Cywilnego (który nas interesuje najbardziej) czy Wydziału Gospodarczego. Jest bliżej codziennych spraw niż Prezes sądu i odpowiada za „całokształt pracy w wydziale w zakresie spraw sądowych”.

Regulamin urzędowania sądów powszechnych wprost wskazuje jego obowiązki. To Przewodniczący Wydziału:

Przewijanie do góry